Czy chcielibyście zamieszkać w Japonii???



Czytasz wersję archiwalną tematu "Czy chcielibyście zamieszkać w Japonii???" z forum forum.otaku.pl/





isaak - 2006-09-02, 09:06

Jeżeli tak to dlaczego???

ja osobiście nie chciałbym mieszkać w pięknej nipponii a to dlatego że mi tu w polsce wcale tak zle nie jest jak mówią... natoniast do japonii chcę wyjeczać na wczasy

nie czcę tam mieszkać z kilku powodów: trzęsienia ziemi, wulkamy, i sam styl życia który niestety mi sie nie podoba...


Crinus - 2006-09-02, 09:09

A ja bym chcial!
Dlaczego?
Tam jakby nie patrzec, to duzo japonek jest ;P (uwazam ze japonki sa sexy :D)
Pozatym nosza takie.. hmm... "przewiewne" mundurki :D
No i latwo mangi dostac :P

Jak dobrze pojdzie, to w przyszlym roku pojade do japonii na wakacje :D:D

isaak - 2006-09-02, 09:16

Tam jakby nie patrzec, to duzo japonek jest ;P (uwazam ze japonki sa sexy :D)
Pozatym nosza takie.. hmm... "przewiewne" mundurki :D
No i latwo mangi dostac :P



jasne ale to jest na wyjazd i koniec a ja tam swoję japoneczkę już mam i jestem wierny...

Nami - 2006-09-02, 09:21

Ja bym odwiedziła Japonie, ale nie chciałabym tam mieszkać. To tak jak są Ci azjaci u nas na stadionach >.<
Już coraz mniej się ich toleruje...to co będzie ze mną, rudowłosą istotką o bladej karynacji ciała, w ich państwie ;_; ?


Crinus - 2006-09-02, 09:27

hehe
Jezeli naucze sie jezyka, to sproboje tam szczescia, ale to dopiero po studiach, wiec jeszcze troochee ;p
Jak sie nie uda to trudno ;p

Ypsilon - 2006-09-02, 10:18

Na pewno mogłoby być ciekawie... ale nie wiem, czy potrafiłabym odnaleźć się w tym społeczeństwie. A gdybym tam się urodziła, nie miałabym nic do gadania
Mao - 2006-09-02, 10:56

I tak i nie. Z jednej strony pogoń za pieniędzem, z drugiej takie wielkie miasto. Gdyby żyć jako Japończyk w Japonii no to co innego ale taki zagubiony mały człowieczek co może robić w takim wielkim mieście.
Fire - 2006-09-02, 12:58

Odwiedzic odwiedze, na pewno. Ale zeby mieszkac? Naaaaah, japonki sux [ekhm], urody polek nic nie przebije, poza tym, zeby dalo sie tam zyc, to trzeba by bylo miec domek gdzies na okinawie z dala od wielkich miast [do ktorych tez MUSZE zawitac, koniecznie w porach nocnych, po wyjasnienie odsylam do pierwszego rozdzialu Bezsennosci w Tokyo ]
Kasumi - 2006-09-02, 14:28

Ja tez bym nie chciala mieszkac w Japonii. Jakos nie do konca lezy mi ich kultura, ciagle zycie w biegu, zatloczone miasta... neee to nei dla mnie ;]
moglabym wyjechac na jakies 2 miesiace gora, wiecej nie xD

Cirilla - 2006-09-02, 17:09

A ja bym chciała zamieszkać w Japonii... Po prostu ciekawie by było
Hyuga - 2006-09-04, 15:17

Moja przyjaciółka była 4 razy w japonii i pracowała tam! i opowiadała mi że zmieniła zdanie co do Japonii (też jest wielką fanką) Sama żyła z dwoma Japończykami niestety jej związki szybko sie rospadły ! Mówi że nigdy w życiu nie chciała by tam mieszkać ! Tam Azjaci patrza na ciebie jakoś innaczej ! Mimo wszystko z chęcią bym tam pojechał ;)
kayassine - 2006-09-04, 15:21

Ja tez bym nie chciala mieszkac w Japonii. Jakos nie do konca lezy mi ich kultura, ciagle zycie w biegu, zatloczone miasta... neee to nei dla mnie ;]



Wiesz - czlowiek sie przyzwyczaja - jak sie mieszka w (np) Wawie to pozniej czlowiekowi wchodzi w krew ten ciagly pospiech

Leaf - 2006-09-04, 18:23

A ja bym chciała zamieszkać w Japonii... Po prostu ciekawie by było


Taaak,ja też chcę do japonii,ja też chcę :D A dlaczego? Dla mundurka i dla manguś :)) I ogólnie,te przygody przy trzęsieniach ziemi XD

Rika_1 - 2006-09-04, 19:33

A ja bym chciała mieszkać w Kraju Kwitnącej Wiśnii. Ale nie w wielkim mieście, tylko raczej gdzieś na odludziu. A żeby tam mieszkać to nie trzeba znać japońskiego, wystarczy angielski A wulkany i trzęsienia są fajne, można dostać dużą dawkę adrenliny XD
Naq - 2006-09-04, 20:06

urody polek nic nie przebije,


*^^* how sweet XDDD

A tak na serio to nie mogłabym mieszkać na stałe w Japonii. Pół roku, max rok-nie dłużej. Zbyt wiele różnic kulturowych jak dla mnie...

fisher - 2006-09-04, 20:43

Japonia to kraj ogarnięty kiczem-Dragon Ball i Pokemony przewyższają tam takie anime jak NGE czy Cowboy Bebop.Posiedział bym z dwa miesiące,nie więcej.
1.Cosplay mnie troche razi
2.Mam 1.79....Prawie 14 lat,i bym był jednym z największych....nawet nie wiecie jak głupio można się czuć...
3.Razi mnie momentami ich humor...
4.Za dużo różnic pomiędzy naszym krajem

Ypsilon - 2006-09-04, 21:02

2.Mam 1.79....Prawie 14 lat,i bym był jednym z największych....nawet nie wiecie jak głupio można się czuć...



Jak mogłam o tym zapomnieć... sama mierzę jakieś 175 cm i nawet wśród swoich znajomych czuję się nieciekawie =.=

Shig - 2006-09-05, 10:51

A ja bym chciała mieszkać w Kraju Kwitnącej Wiśnii. Ale nie w wielkim mieście, tylko raczej gdzieś na odludziu. A żeby tam mieszkać to nie trzeba znać japońskiego, wystarczy angielski


Na odludziu po angielsku się nie dogadasz i nie ma bata. Zresztą w dużym mieście też nie za bardzo, bo po angielsku mówi tam mniej osób niż u nas. Poza tym jeżeli trafisz gdzieś poza okolice aglomeracji tokijskiej lub poza skupiska miejskie na Hokkaido, to nawet japoński ci się na wiele nie przyda, bo sobie lecą z dialektami.

Jeżeli chodzi o gabaryty, to mam około 187cm wzrostu, ale nie martwiłbym się wyróżnianiem się z tłumu, bo wysokich Japończyków jest jednak całkiem sporo, tylko raczej tym gdzie dorwać buty w moim rozmiarze

BlackElf - 2006-09-06, 20:16

Niech jednak męska częśc obecnych na forum zastanowi się raz jeszcze . Pojedzie do Japonii taki przeciętny polski nastolatek ( 170 wzrostu ) i z miejsca stanie sie bozyszczem wszytkich japońskich dziewczat które zawsze marzyły o wysokim cudzoziemcu w roli chłopaka :) Raj , prawda ? ;)

cytujac samego siebie [i powtarzajac tym samym ;p]: urody polek nic nie pobije ;p - FIR

Ryoko - 2006-09-17, 16:50

No tak xD Kobiety maja troche gorzej:D
A szczegolnie te co lubia wysokich z figurka niczym postac z anime xD
Tam chyba tego brakuje
Ale tak czy siak, pojechac do Japonii i zamieszkac tam to jest moje marzenie...
A poznac jakiego fajnego japocznyka to juz w ogole XD hehehe lol ^^'

Shadow - 2006-09-17, 16:53

Nie bo nie znam japońskiego Choć bardzo bym chciał bo bym mógł grać w japońskie gry na PSP których w Europie nie ma a w Japonii są (no i bym je miał wcześniej )
BlackElf - 2006-09-17, 19:51

bo bym mógł grać w japońskie gry na PSP których w Europie nie ma a w Japonii są (no i bym je miał wcześniej )

Fajny powód XD hehe ! Niezłe :) Teraz czas wymyśleć najbardziej absurdalne powody dlaczego chciałbyś pojechać do Japonii ;) Ja pojechałabym , aby wreszcie dotknąc prawdziwego posążku Buddy :) a nie takiego plastikowego ze sklepu "wszystko za 4 zł" :)

Ryoko - 2006-09-17, 20:35

Ja bym poejchala zeby lepiej poznac japonczykow
xDDD
Pewnie pojechalabym niby na rok a zostalambym tam 10 lat xD
Jak taki jeden pisarz :D "Bezsennosc w Tokio" i "Signapur czwarta rano" ,- miodzio ksiazki:D

Autorem tych znakomitych ksiazek jest pan Marcin Bruczkowski, goraco polecam oba tytuly - FIR

chiquita - 2006-09-20, 15:52

A ja bym pojechał, bo to źrodlo wszelakich moich zainteresowań, od mangi i anime po rozrywke elektroniczna (nintendo, sony itp.) Jest to jedno z moich marzen ''jak juz bede slawny i bogaty''
jabol - 2006-09-25, 20:15

Też bym chętnie w japonii zamieszkał, chociaż możliwe, że też byłbym wyróżniającą się osobąz 1.97 m wzrostu xD a takto bym sobie kupywał najnowsze mangi xD i sushi jadł ciągle xD
Ryoko - 2006-09-25, 23:01

Jabol a nie byloby Ci teskno za winkami po 4zl?

O ja rowniez bym opychala sie sushi
Ojjj jak ja bym chciala tam chociaz jeden dzien spedzic >.>

Btw. FIR- o własnie M. Bruczkowski:D Ta rowniez polceam

Chiyu - 2006-09-29, 20:30

pytanie retoryczne: oczywiście że bym chciała. Już samo pojechanie na chociażby dwa tygodnie to spełnienie marzen ^_^
Nashi_ossu! - 2006-09-29, 20:38

Łaaaa... Pojechac tam... Ła... Gdybym tam byla mogłabym umrzeć szczęśliwa!
Atashi - 2006-10-03, 16:46

I love Japan!!!!!!!!!! Bardo ale to bardzo bym chciała tam wyjechać a tym bardziej zamieszkać!!!
jabol - 2006-10-22, 15:56

Jabol a nie byloby Ci teskno za winkami po 4zl?

O ja rowniez bym opychala sie sushi
Ojjj jak ja bym chciala tam chociaz jeden dzien spedzic >.>

Btw. FIR- o własnie M. Bruczkowski:D Ta rowniez polceam



Co do wina, to ja teraz gustuje w Sake ze Stokrotki (zdzierająkase ostro ale warto)
A może autostopem pojedziemy Ryoko

Ryoko - 2006-10-22, 16:05

A może autostopem pojedziemy Ryoko



Czemu nie
Powiedz tylko kiedy, gdzie i o której sie widzimy i pojedziemy autostopem do Japonii xD

Posiedzimy tam przynajmniej tydzien! xD

Shadow - 2006-10-22, 16:43


Ryoko - 2006-10-22, 17:03


Już was widze przy drodze z tabliczkami "Japonia" albo "Tokio"



Hahahha xD Noo xD takie dwa biadaki bedą stac z tabliczkami xD
I "kto przygarnie kropka?" xD

jabol - 2006-10-22, 20:47

Do Chin autostopem, potem wpław, albo na tratwie. A później się zobaczy
Nashi_ossu! - 2006-10-23, 17:18

Zabieram się z wami!! Mogę?
Ryoko - 2006-10-26, 19:32

Pewnie:D
Jeszcze ktos chetny?

Jak wiecej osob bedzie to jedziemy na dluzej :D

Nashi_ossu! - 2006-10-26, 19:34

Chiyu będzie chętna, mogę się zalożyć. Jedzie z nami ^^
Chiyu - 2006-10-26, 19:37

No ba, że chętna! A nawet bardziej niż chętna! :D i mój 1356 neuron Zdzichu też.
Rika_1 - 2006-10-26, 19:44

To ja też się zabieram, oki??
Inna - 2006-10-26, 19:47

Ja też chcem... Mogę??

chcem pokasowac wam posty skladajace sie z kilku slow i traktujace o dupie Maryny...moge????????????? - FIR

No to ten mój proszę skasuj bo sama go chciałam skasować ale skoro się wpisałeś to niewiem czy mogę...

Chiyu - 2006-11-03, 18:33

chcem pokasowac wam posty skladajace sie z kilku slow i traktujace o dupie Maryny...moge????????????? - FIR


Nie możesz :)

sorry Winetou, niestety, moge - FIR

~oż...~

To kiedy ruszamy do Japonii? Oczywiście już na stałe.

Daraś - 2006-11-12, 17:38

Dlaczego bym chial zamieszkac w Japonii? :P
Polska smierdzi, a japonie wielbie ;)
Japonki sa sexy ;)
Mundurki tez :P
Czaderska kultura :P
I wogule pociaga mnei ten kraj :)
Choc wiem ze nie jest tak latwo sie tam utrzymac, ale w polsce tez nie jest :P

Kosmodrom - 2006-11-12, 20:40

Hehe. Chciałbym chodziaż sam nie potrafie do konca uzasadnic czemu.
Npewno z uwagi na:
Jedzenie, Japonki i mangi

Daraś - 2006-11-12, 21:54

Jedzenie japonki!? O_o' OMG! Jacy ludzie przebywaja na tym forum!! xD
Kosmodrom - 2006-11-12, 22:02

No przepraszam czy coś Ci nie pasuje?! Jedzenie jest naprawde super (ostatnio jadłem; strasznie drogie ) a co do dziewczyn to chyba nie musze tłumaczyć Poza tym Japończycy są śmieszni z tymi swoimi aparatami i myszką miki na koszulce
Daraś - 2006-11-12, 22:06

Mialem na mysli ze jestes kanibalem :P To ze w Korei jedza psy to nei znaczy ze musisz jest biedne choc sexowne japonki :P Oczywiscie zartuje xD
Higuri - 2007-02-14, 15:26

może zamieszkać to niechciałbym ale wyjechać gdzieś na 2 lub 3 miesiące to bardzo bym chciał uważam że to wspaniały kraj mają swoją kulturę ale też jest bardzo przeludniony. Oczywiście ciekawią mnie japonki w mundurkach xD. Ale bym sobie nakupował mang orginalnych i nawpieprzał bym sie japońskiego żarcia
Zuki - 2007-02-14, 15:27

a ja zamierzam otworzyć pensjonat w Kyoto XD
qbaquest - 2007-02-14, 17:23

Zrób żeńskie dormitorium , i zostań gł. opiekunem ;)

Ja bym chciał mieszkać w Japonii ^^ I mieć tą górę elektronicznych zabawek

Zuki - 2007-02-14, 17:24

nie zamierzam robić drugiej Hinaty XD

to będzie mały pensjonacik w Kyoto

Crinus - 2007-02-14, 17:26

Zuki, dawaj razem otworzymy pensjonacik dla dziewczyn (licealistek ), cos na wzor Hinaty :D
Zuki - 2007-02-14, 17:28

nie :P mój pensjonacik będzie dla obu płci i zamierzam być jedynym szefem w tym pensjonacie XD
Crinus - 2007-02-14, 17:33

Nie to nie!
Kij Ci w oko :P

Sam zaloze pensjonat dla licealistek ;D

Zuki - 2007-02-14, 17:34

możemy jedynie zrobić dwa hotele obok siebie i stworzyć ośrodek wypoczynkowy XD
Crinus - 2007-02-14, 17:36

E tam...
Wole zrobic jedyny pensjonat w okolicy, gdzies na uboczu, zeby mi i lokatorkom nikt nie przeszkadzal... ^^

Zuki - 2007-02-14, 17:39

nie zapomnij zrobić tajnych przejść XD
Crinus - 2007-02-14, 17:47

zamiast tajnych przejsc zrobie ukryte kamerki :D
+Quan - 2007-02-14, 17:48

zamiast tego zrób głowe łosia na scianie, ja bede tym łosiem :]
Crinus - 2007-02-14, 17:52

Quan, skoro nalegasz :)

Tylko gdzie ta glowe powiesic... strych... piwnica...? ;p

+Quan - 2007-02-14, 17:56

w sypialni rzecz jasna ;P
Zuki - 2007-02-14, 18:01

męskiej sypialni XD
Crinus - 2007-02-14, 18:01

Mojej? nie dzieki :P

A moze w damskiej przebieralni? :>

Zuki - 2007-02-14, 18:01

albo łazience XD
+Quan - 2007-02-14, 18:03

tam gdzie będą dupeczki of korz
Crinus - 2007-02-14, 18:04

tam gdzie będą dupeczki



w domu starcow? ;d

Zuki - 2007-02-14, 20:20

Buahahaha XD
Yuki Sairu - 2007-02-14, 21:34

Ja bym chciała zamieszczać ..gdziekolwiek gdzie nie mają kaczki za prezydenta
Higuri - 2007-02-14, 21:52

co do tego pensjonatu to ja też chce tam być i podglądać japońskie dupeczki w mundurkach i bez
Ignatius - 2007-02-14, 21:53

@Yuki
To wyjedź na Ukrainę :D Tam zawsze jest wesoło.

@Topic
Owszem, hciałbym meszkać w Japonii (czy to kogoś dziwi)... ale najpierw chciałbym umieć się z nimi porozumieć po ichnemu i mieć taką pracę, która zapewniłaby mi i mojej połowicy godne życie.

Jeszcze te Tsunami :P

Ale tak, chciałbym.

Higuri - 2007-02-15, 17:07

e tam Tsunami da się przeżyć najważniejszy byłby Język żeby się go nauczyć ale pomażyć można

dobra pomażmy sobie dalej

Rouge^^ - 2007-02-26, 11:50

Bardzo chciałabym zamieszkać w Japonii :P fajna kultura, tradycja...

ja tam mam zamiar pojechać i pracować xD
kiedyś...^^

Lague_Reywander - 2007-02-26, 16:55

Znaczy... jako kto pracować ? :P Bo wiesz... trzeba mieć kwalifikacje i troche kasy na początek żeby nie robić na zmywaku itp.... =P

A sami japończycy do gajinów są często mało mili... tymbardziej w stosunku do ambitnych kobiet... więc niestety nie jest dla pań najprościej... (wziąłbym młot i napukał im do głów! wrrr, co nie zmienia faktu)

Ja bardzo chciałbym ... jeździć do japonii... na wczasy, czy weekendy =P... na stałe tylko przy sporych perspektywach... no i my love woli bardziej brazylie czy egipt... =P

Rouge^^ - 2007-02-27, 13:23

moim głównym celem jest być w tokijskiej orkiestrze symfonicznej (duuuużo kasy *_*) no i dorabiać jako mangaka xD

przyjemne można łączyć z pożytecznym ^^

zimorodek - 2007-02-27, 14:58

Heh, ja to bym chciała wyjechac do Japonii żeby nauczyć się języka i sztuk walk, poczytać i pooglądać oryginalne m&a, pochodzić na koncerty, popracować i w ogole żyć... Ale na stałe to zamieszkać bym chyba nie mogła.... No, jak bym znalazła faceta co by sie ze mna użerał, to czemu by nie zamieszkać, ale tak to... Niestety, ale nie...:)
Lague_Reywander - 2007-02-27, 16:39

No to Rouge nawet niezły pomysł =]
Higuri - 2007-03-04, 17:46

jak by mi sie trafiła tam niezla japonka to z nia bym w Japoni chciał zamieszkać i otworzyc sobie jakąś wietnamską restauracje a z reszta mozna u nas w Polsce otworzyc taka restauracje Japonkę tez sie tu sprowadzi (hehe)
Zuki - 2007-03-04, 19:07

będziesz miał restauracje w moim pensjonacie XD
Lague_Reywander - 2007-03-04, 19:24

Właściwie to zaciekawił mnie koncept wietnamskiej restauracji w japonii xD

jakie by miała chody w japonii i czy jest to dla nich coś w rodzaju kuchi włoskiej dla polaków ? :P

Higuri - 2007-03-05, 21:18

ale juz niechodzi w japoni wietnamska restauracja moglaby przyciagnąc ludzi w polsce
Zuki - 2007-03-06, 15:12

to nie lepiej zrobić polską knajpę w Japonii??
Higuri - 2007-03-07, 19:48

a jaki japonczyk zje pierogi czy kluski leniwe oni to tylko ryz wpieprzają
Zuki - 2007-03-07, 19:54

ale to by polaków przyciągnęło
Crinus - 2007-03-07, 19:55

Higuri, jakis czas temu w tv byl program o polskich restauracjach w japoni... wiesz, ze sa one ogromnie popularne?
Kucharze ledwo z zamowieniami wyrabiaja xD

Sam sie zdziwilem :P

No ale coz... polak potrafi xD

Zuki - 2007-03-07, 19:59

bo polska kuchnia jest ponoć dobra XD
Lague_Reywander - 2007-03-07, 20:02

jest dobra xD tylko weź znajdź czas i to przygotuj =P
Crinus - 2007-03-07, 20:04

Jak masz ekipe 10 albo i wiecej kucharzy to nie ma problemu xD

A taki bigos, schabowy lub pierogi to dla japonczyka hicior jest :)

Lague_Reywander - 2007-03-07, 20:21

Bo zgłodnieje ... =P
Ronin_kun - 2007-05-02, 22:23

Gdyby nie moj bardzo gleboko zakorzeniony patriotyzm (traktuje to strasznie powaznie) to zapewne zamieszkalbym w japonii (w kyoto :)) zaraz po studiach.

Mimo iz niepotrafie opuscic ojczyzny na zawsze to napewno wyjade tam na jakis okres mimo to wroce do kraju :)

Nimrodel - 2007-05-03, 11:56

Mieszkac nie, ale marze by pojechac do Hong - Konku, to w miare podobnie;] I moze nawet dojdzie do skutku.... Tak czy siak na pewno pojade do Japonii czy Chin, moze nawet w te wakacje^^
finok - 2007-05-03, 12:57

Jeśli umiałbym mówić po Japońsku, to z całą pewnością zamieszkałbym w Japonii, chociaż może by mi się nie spodobało :P.
Ronin_kun - 2007-05-03, 13:28

Nimrodel zabierz mnie ze soba ;<
syschan - 2007-05-09, 22:37

Ja też chce do Japoniiii ... Fajnie było by pojechać, popatrzeć na stolice mangi Mieszkac nie zabardzo, słyszałam, że dla obcokrajowców trudno tam o prace...no ale na wakacje pomysł świetny, kiedys sie dorobie, to mój cel życiowy
Eeyore - 2007-05-10, 11:27

Ja jak tam trafie to tylko po znajomosci, bo nie dorobie sie nigdy^^
Ronin_kun - 2007-05-10, 15:12

Ja chcialbym tylko kyoto zwiedzic... to wszystko.
Higuri - 2007-05-10, 20:12

jak juz bym byl w japoni to bym sie wybral w pare miejsc a nie w jedno np pierw do tokyo moze na Okinawe hmm(i tak niegdy nie pojade)
Seth - 2007-06-14, 20:14

jak juz bym byl w japoni to bym sie wybral w pare miejsc a nie w jedno np pierw do tokyo moze na Okinawe hmm(i tak niegdy nie pojade)



Szczerze , każde miasto japońskie jest bardziej zaawansowane ( no może nie każde ).
Ale jak oglądam zdjęcia , patrzę na te wszystkie sklepy , gry, Game Cluby itp... aż żal że się urodziłem tutaj a nie tam...
ale z drugiej strony nie odpowiadał by mi szybki , szybszy niż u nas , tryb życia.. ciągłe życie w pośpiechu... kariera...
i w ogóle.. panny które mają 30 lat są już traktowane jak jakieś staruszki ;(

Lague_Reywander - 2007-06-15, 12:31

Gorsze chyba jednak jest to że mimo takiego tempa i zaawansowania to te kobiety, jak by nie były dobre to tylko mogą usiąść i się uśmiechać... Bo żaden japończyk nie będzie jej traktować zbyt serio =/. Nie lubie tego podejścia do kobiet =/
Seth - 2007-06-15, 13:23

Dokładnie ... czytałem ostatnio że jak by nie patrząc to Facecie w Japonii bardziej wolą obracać się w towarzystwie panienek od 16 do 29 lat ;/
A i to już te powyżej 24-25 są traktowane trochę inaczej

Nami - 2007-06-17, 15:26

16 do 29 lat ;/



:D
Jadę tam xD

mieszkać w Japonii bardzo chętnie, ale na pewno nie na stałe :)

Ronin_kun - 2007-06-17, 19:05

Nie lubie tego podejścia do kobiet =/


oj ja rowniez... ja jestem pantoflarzem xD

japonczycy maja swoja kulture i swoj styl zycia... dlatego tez jechalem z Fire'em finokowi bo nie ma o japonii pojecia w tym temacie..

Lague_Reywander - 2007-06-17, 22:29

Ja też jestem pantoflarzem ale już upolowanym.

Mają kulture... zawsze brali coś od innych i robili z tego coś swojego i oryginalnego... to się ceni ^^... (no z tą przerwą na zamknięcie się od innych)

Ronin_kun - 2007-06-18, 10:55

(no z tą przerwą na zamknięcie się od innych)


przerwa...?? troszke przydluga przerwa xD

piekny kraj i ciekawa kultura ot co ale my zyjemy zupelnie innaczej :)
Polska tez mzoe byc piekna i ciekawa... trzeba to umiec dostrzec ale to biadolenie patrioty.. nie sluchajcie mnei xD

Seth - 2007-06-21, 13:32

Ja też jestem pantoflarzem ale już upolowanym.



Ja jestem wolnym pantofelkiem xD

Liquid - 2007-06-25, 00:16

Jak już to z chęcią wpadł bym tam na jakiś miesiąc z kasą i wykupił masę rzeczy związanych z a&m i przyjechał bym do polski radując się np. z tych mang, których w Polsce jeszcze niema nikt :D
Taz - 2007-06-25, 10:10

Po czym byś se uświadomił że i tak są po japońsku i tylko obrazki sobie pooglądasz XD
adereide - 2007-06-25, 11:59

Polska smierdzi, a japonie wielbie ;)



oO. Ekhm... nie uważam się za jakąś wielką patriotkę, ale chyba z deczka przesadziłeś . "Cudze chwalicie swojego nie znacie", cytując mądre słowa.

Hmm... ja to mam tak, że dokąd bym nie chciała pojechać, w połowie pobytu i tak tęskni mi się za Polską (wyjątek: Grecja xD). Japonia jest specyficznym krajem (ale strzeliłam...) i napewno chciałabym pomieszkać tam z 5 lat, poznać bardziej ich kulturę, może obalić stereotypy...?, ale wiadomo, co obce, to obce, i albo otworzyłabym coś, co przypominałoby mi o Ojczyźnie - wtedy mogłabym zostać trochę dłużej (ot restauracja na przykład ) albo wróciłabym z powrotem do Polski.

Lague_Reywander - 2007-06-26, 10:08

Po czym byś se uświadomił że i tak są po japońsku i tylko obrazki sobie pooglądasz XD



Ta, dlatego właśnie chce się nauczyć japońskiego... znasz język, to po raz, możesz sobie kupić/ zamówić każdą mangę w oryginale i móc ją czytać... a po dwa, gdy wyjeżdżasz do japonii, widzisz że coś dzieje się ciekawego/dziwnego i nie rozumiesz o co chodzi... podchodzisz do bylektórego japończyka/japonki i się po japońsku pytasz... a nie że szukasz kogoś kto zna angielski... lub poprostu sobie odpuszczasz bo wiesz że i tak się nie dowiesz o co chodzi.

Ronin_kun - 2007-07-05, 17:52

Polska smierdzi, a japonie wielbie ;)


ja jestem bardzo patriotyczny i za takie cos pospolicie wale w ryj!...

Kjub - 2007-07-05, 19:30

Japonie znam tylko z opowiadan, ksiazek i filmow. Musialbym najpierw zobaczyc na wlasne oczy jak tam jest i dopiero wtedy bym mogl stwierdzic. Wydaje sie byc wspaniale, ale jak narazie tylko wydaje ;p
SHIN - 2007-07-06, 01:52

Ja do nihon wybieram sie za rok z mysla o pozostaniu
Co mnie kreci? Japoneczki, japonski styl ubierania sie, manga&anime, j-music, japonskie imprezy, a nawet taniec para-para ktory praktykuje i gry na DS Jednym slowem wszystko!
Dla mnie nie ma innego wyboru tylko japonia, odwieczne marzenie ktore musze spelnic!

Lague_Reywander - 2007-07-06, 10:56

W tym co wymieniłeś nie ma wiele z życia codziennego chyba ...

Rozumem że ludzie nie przeprowadzają się do innego kraju z własnej woli bo będzie im tam gorzej, ale czy nie boisz się problemu z pracą ? Nastawienia japończyków ? Albo czegoś takiego ?

Ronin_kun - 2007-07-06, 11:07

Ehhh nie chce sie powtarzac ale widze ze musze.
Wciaz smuci mnei to ze ludzie nei majac kompletnego pojecia o innym kraju 'podjarani' stylem zycia ktorego tak naprawd nei znaja chca mieszkac wlasnie w nim.
Czy wy macie pojecie jak wyglada codziennosc japonczyka?
To nei jest swiat mody, gier i m&a jaks ie niektorym wydaje...
No ale zyjta w swoim swiecie ;p nei chce znowu klutni wywolywac ;p

To jakby ktos chcial w polsce mieszkac dla oscypkow xD

Kiriwhite - 2007-07-06, 12:03

To jakby ktos chcial w polsce mieszkac dla oscypkow xD


xD

No i co! A ja kurde mam róóóóóóżne marzenia... bo lubie bujać w obłokach i np.

Chce pojechać do Japonii zostać mangaką i wrócić do Polski albo Angli i dawaj mangi wydawać xD Pierwsza polska mangaka xD A jak ktoś mój pomysł zgapi to...

Ronin_kun - 2007-07-06, 12:05

Dobzre jest zyc marzeniami... :)
Ja sie na tym juz za bardzo przejechalem.

Ciekaw jestem czyw iesz jak wyglada zawod mangaki;p

ja sie juz tu nei wypowiadam ;pp

Lague_Reywander - 2007-07-06, 15:29

Jak wygląda ? normalnie:
- Masz pomysł podajesz go przełożonym, oni mówią że świetny "ale"
- Rysujesz to "ale" które nie ma nic wspólnego z twoim pomysłem
- Mówią ci że nie o to im chodziło i opisują ci twój pomysł z początku
- Tobie odechciewa się żyć i gonisz z terminami, nie śpisz po nocach, nie jesz...

I tak co tydzień...

Ronin_kun - 2007-07-06, 15:31

Nu w skrocie mozna tak to ujac ;p
SHIN - 2007-07-09, 23:56

Ehhh nie chce sie powtarzac ale widze ze musze.
Wciaz smuci mnei to ze ludzie nei majac kompletnego pojecia o innym kraju 'podjarani' stylem zycia ktorego tak naprawd nei znaja chca mieszkac wlasnie w nim.
Czy wy macie pojecie jak wyglada codziennosc japonczyka?
To nei jest swiat mody, gier i m&a jaks ie niektorym wydaje...
No ale zyjta w swoim swiecie ;p nei chce znowu klutni wywolywac ;p

To jakby ktos chcial w polsce mieszkac dla oscypkow xD



Hey japonczykow juz zdazylem poznac, malo w polsce siedze, duzo podrozuje
Co do pracy w japonii to jest tak: hard work, hard fun!
Trzeba w zyciu sobie na wszystko zasluzyc
Lubie ciezko pracowac dlatego na wiele rzeczy moge sobie pozwolic, nie pozwalam jedynie w swoim zyciu na narzekanie
"Nie zyje marzeniami, jestem marzeniem"

akumu - 2007-07-10, 10:07

Dokładnie. Mnie sie wydaje, że większość na tym forum (albo i wszyscy, nie wiem) jak mówią, że chcą mieszkać w Japonii to dlatego, że coś już wiedzą o tym kraju i sa przygotowani na to, że będą musieli odbyć ciężką drogę od "obcego gaijina" do "naszego, zaakceptowanego gaijina" ^^, co też nie wiadomo czy się uda. Ja na to patrzę tak: chciałabym kiedyś pomieszkać w Japonii (bo na razie to mały bąbel jestem xD), a do tego czasu dowiem się w teorii wszystkiego co możliwe... no i będę próbować ;] ale nie tylko dla "oscypków" :P
Hiead - 2007-07-10, 10:11

Heh może kiedyś, nie rozumiem. Uwierzcie że przeprowadzka do innego kraju nie jest taka wspaniała. Niektórym się uda, a innym nie! Niestety takie jest życie, dlatego czasem doradzam zostać we swoim Kraju. Dodam jeszcze że w Japonii nie jest tak super, nich wiele osób sobie jej nie wyobraża z mangą. A może niektórzy myślą że manga tam leży na ulicy, kto wie? Jednak pamiętajcie, Japonia nie jest nie wiadomo czym!!
Def - 2007-07-10, 10:22

Ja nie chcę mieszkać w Polsce, ale na pewno nie do Japonii :x
Przeraża mnie tam ich praca, presja, etc.
Chociaż zwiedzić bym z chęcią pojechała:D

Nimrodel - 2007-07-10, 10:27

Ja nie chcę mieszkać w Polsce, ale na pewno nie do Japonii :x
Przeraża mnie tam ich praca, presja, etc.


A u Kim Dzonga lepiej?
Ale sie z toba zgodze. Przeciez zycie tam to porazka, zatluczone ulice, tsunami i monsuny. Zatrute powietrze.... Ale te wszystkie slodkie rzeczy z Hello Kitty i reszta, eh.... xD

Seth - 2007-07-10, 12:02

Ja nie chcę mieszkać w Polsce, ale na pewno nie do Japonii :x


Ja do Anglii wyjeżdżam .. plany są za 5-6 lat ...

akumu - 2007-07-10, 13:18

Niektórym się uda, a innym nie! Niestety takie jest życie



czy to znaczy, że nie należy próbować, tylko z góry stwierdzić, że się nie uda? nie trzeba przecież wyjeżdżać z nastawieniem, że na zawsze, nie? :)

Shana - 2007-07-10, 15:23

A ja nie chciałabym raczej mieszkać w Japonii, jakoś mi w Polsce (na razie) dobrze. Chociaż chętnie bym wyjechała na wakacje, pozwiedzać =) I pamiątki kupić XD
Usako - 2007-07-10, 19:58

A ja nie chciałabym raczej mieszkać w Japonii, jakoś mi w Polsce (na razie) dobrze.



oh, jak dobrze i sielankowo gdy rodzice cie utrzymują~:P

Shana - 2007-07-10, 21:30

oh, jak dobrze i sielankowo gdy rodzice cie utrzymują~:P


Na razie owszem dobrze ^^ ale później się zobaczy. Pewnie za jakieś parę lat wyjadę za pracą np. do Anglii lub kto wie...

Seth - 2007-07-12, 09:19

oh, jak dobrze i sielankowo gdy rodzice cie utrzymują~:P



XD dla mnie to jeszcze grozi przez następne 3 no 2 miesiace... rodzice juz wiedza ze sajonara domus wioskus :P

akumu - 2007-07-12, 17:51

do japoni bym nie pojechał bo języka nie opanuje w 5 lat ><



jaka wiara :D jest takie przysłowie "dla chcącego nic trudnego" przez pięć lat dużo można wiesz? :D

SHIN - 2007-07-14, 20:04

Nie lubie marudzenia, ludzi ktorzy sie poddaja bo widza zbyt odlegly cel!
Zycie jest proste, musisz wciaz podejmowac nowe decyzje nie patrzac w tyl...
Jesli czegos naprawde chcesz mozesz to dokonac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jesli masz jakis cel w zyciu, nie marudzisz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bo w zyciu nie ma czasu na marudzenie!!!!!!!
W moim zyciu nie ma miejsca na marzenia, bo sam jestem marzeniem
Zyje w innym swiecie, innym od tego co zyja szarzy ludzie!!
Nie pozucajcie marzen!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Spelniajcie je!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ukyo_Tachibana - 2007-07-14, 23:12

Heh ...

Wiecie co ja tez sobie myslalem lol w zyciu sie tam nie wybiore ale podjolem kilka decyzji ktore zmienily moje zycie wyjechalem do UK i sobie moge teraz pozwolic wcale nie jest tak trudno realizowac marzenia kiedy ma sie otwarte granice :)

A wracajac do tematu w Przyszlym roku lece na urlop 2 tygodniowy do Tokyo to sie raczej dowiem czy chcial bym tam zyc a glupoty pokroju kiepska znajomosc jezyka mnie w Tokyo raczej nie interesuja biorac pod uwage jak multijezycznym miastem jest tokyo nawet menu w Mc Donalds jest tlumaczone na angielski jak by ktos w obrazkach sie nie mogl polapac wiec prosze nie marudzic i zamulac tekstami ... bo ja nie znam jezyka a siasc czasami do ksiazek tak jak ja czasami siadam zeby potrafic sie zapytac o glupia bulke w smiesznym japonskim sklepiku :D nie robiac sobie totalnej siary

Kjub - 2007-07-15, 19:22

W moim zyciu nie ma miejsca na marzenia, bo sam jestem marzeniem
Nie pozucajcie marzen!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Spelniajcie je!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



To wez sie zastanow w koncu z tymi marzeniami. I jakbys troche mniej wykrzyknikow stawial byloby milo.

Forys - 2007-07-17, 20:15

a ja sobie postawiłem kilka celów a mianowicie:ide na japonistykę i jadę do Japonii xD jakie to wszystko proste nie?xD
SHIN - 2007-07-17, 21:21

Proste? ... Nie powiedzialbym... dostac sie na japonistyke jak slyszalem graniczy niemal z cudem... aczkolwiek przyjaciel Ukyo sie tam dostal i teraz studiuje w japonii wiec napewno sie jakos da.
Oczywiscie probuj ale nie podchodz do tego zbyt optymistycznie, ze to "proste"

Forys - 2007-07-17, 22:12

ja wiem ze to nie jest proste :P w tym roku na UW na japonistykę na 1 miejsce było 20 osób.Ale to był taki możn powiedzieć sarkazm :Pa poza tym prostota planu,bez żadnych zawijasów ;)
Lague_Reywander - 2007-07-18, 16:41

Marudzić czy nie marudzić, jasne że nie marudzić... ale nawet jeśli to mieć w głowe żeby coś robić...

Co do języka, kwestia ambicji, podobno chcieć to móc.

Co dalej idzie przechodzimy do tej ciężkiej pracy... żeby do czegoś dojść napewno trzeba cieżko pracować, ale przedewszystkim trzeba mieć na uwadze do czego ma się predyspozycje, bo ciężka praca może dać dużo, ale jeśli pracujemy ciężko nad czymś do czego mamy smykałke będziemy jeszcze lepsi, jeśli ktoś ma problemy z nauką języka nie pcha się do lingwistyki. Polecam brać poprawki na to co się może, a okaże się że lepiej nie do Japoni sprzedawać miotły czy mangi w sklepiku tylko w Polsce lub Angli otworzyć fabryke grabi.

akumu - 2007-07-18, 20:40

Proste? ... Nie powiedzialbym... dostac sie na japonistyke jak slyszalem graniczy niemal z cudem...



przed chwilą mówiłeś coś o tym, że trzeba mieć marzenia, że chcieć to móc i nie czas na marudzenie. nie? no to weź się zdecyduj czy ludzi pocieszasz i zachęcasz, że "dla chcącego nic trudnego", czy sprowadzasz na ziemię, bo brzmi jakbyś zaprzeczał sam sobie :P

SHIN - 2007-07-19, 18:18

Nie zaprzeczam sam sobie, a to co napisalem, ze jest trudno dostac sie na japonistyke to fakt! Na jedno miejsce jest 20 osob, tak slyszalem! Wiec nie lap mnie za slowka ;) bo nie napisalem ze sie nie dostanie, bo wedlug mnie chciec to moc!
adereide - 2007-07-20, 00:07

Dostanie się na japonistykę jest faktycznie trudne, ale jednak nie niemożliwe - przecież sporo ludzi jednak ten kierunek studiuje!
Z tego co wiem matura rozszerzona z j. polskiego i angielskiego 90 % to minimum... nie wiem, jak jest teraz z rozmowami kwalifikacyjnymi, kiedyś to w czymś pomagało, ale teraz...?
To nie jest niemożliwy wynik, a jeżeli komuś naprawdę na życiu w Japonii zależy to osiągnie cel, w taki czy inny sposób.

Cytując - "marzenia nie spelniają się jeśli naprawdę nie chcemy, by się spełniły." ^^

Seth - 2007-07-20, 12:26

matura rozszerzona z j. polskiego i angielskiego 90 % to minimum



dodam do tego że na japonistyce trzeba się bardziej utrzymać xD
Kolega miał takie wyniki ... zrezygnował po roku bo nie wyrabiał
Teraz także koleżanka patrzy bardziej realistycznie na świat i się przeniosła na pierwszy rok prawa XD

SHIN - 2007-07-20, 16:51

Heh ...

Wiecie co ja tez sobie myslalem lol w zyciu sie tam nie wybiore ale podjolem kilka decyzji ktore zmienily moje zycie wyjechalem do UK i sobie moge teraz pozwolic wcale nie jest tak trudno realizowac marzenia kiedy ma sie otwarte granice :)

A wracajac do tematu w Przyszlym roku lece na urlop 2 tygodniowy do Tokyo to sie raczej dowiem czy chcial bym tam zyc a glupoty pokroju kiepska znajomosc jezyka mnie w Tokyo raczej nie interesuja biorac pod uwage jak multijezycznym miastem jest tokyo nawet menu w Mc Donalds jest tlumaczone na angielski jak by ktos w obrazkach sie nie mogl polapac wiec prosze nie marudzic i zamulac tekstami ... bo ja nie znam jezyka a siasc czasami do ksiazek tak jak ja czasami siadam zeby potrafic sie zapytac o glupia bulke w smiesznym japonskim sklepiku :D nie robiac sobie totalnej siary



Eh moze i masz menu w dwoch jezykach w McDonalds, ale coz z tego jak sami japonczycy nie rozumieja angielskiego. Znalesc japonczyka ktory mowi po angielsku jest bardzo trudne (nauczyciel angielskiego?).
Ukyo niebawem sie przekonamy, bo zapewne polecimy razem. Ja teraz wkuwam japonski, podczas gdy ty grasz tylko w virtua fightera 5
Bedzie ciekawie, bo dedukuje ze ty zakonczysz rozmowe na: mada, mada (tak krzyczy akira w vf5, a ja polece z moim lamanym, bo lamanym japonskim, ale porozmawiam

adereide - 2007-07-20, 17:13


dodam do tego że na japonistyce trzeba się bardziej utrzymać xD
Kolega miał takie wyniki ... zrezygnował po roku bo nie wyrabiał
Teraz także koleżanka patrzy bardziej realistycznie na świat i się przeniosła na pierwszy rok prawa XD



Myślę, że to już kwestia zawziętości, systematyczności, ambicji i po części zdolności ;).

[ Dodano: 2007-07-20, 18:04 ]

SHIN - 2007-07-20, 18:08

Uhm wyjelas mi to wprost z ust aderaide.
No coz Ukyo bedzie chodzil z menu z McDonalds w rece, bo tylko to bedzie w tokyo rozumial

[ Dodano: 2007-07-20, 18:21 ]

adereide - 2007-07-22, 03:21


I nie zapominaj Ukyo ze miales juz w europie ciezko dogadac sie po angielsku jak byles w niemczech. A ty chcesz sie dogadac po angielsku w azji...



Coś w tym jest - kuzynka zdawała mi ostatnio relację z pewnego wydarzenia. Człowiek próbował na parkingu przed Auchan znaleźć ludzi, którzy wskazaliby mu którą stroną jechać do Warszawy. Problem tkwił w tym, ze znał tylko angielski. Nie dogadał się ;)...

Z całej dyskusji płynie jeden wniosek: bezpieczniej dla nas, jeśli opanujemy przynajmniej w komunikacyjnym stopniu japoński przed wyjazdem do Kraju Kwitnącej Wiśni.

Ukyo_Tachibana - 2007-07-23, 12:51

Nie ma co dyskutowac jak polece to sie przekonam czy po Angielsku sie nie dogadam :D
Valka - 2007-09-29, 13:12


Znalezc japonczyka ktory mowi po angielsku jest bardzo trudne.

Powiedziałabym wręcz, że graniczy z cudem . Japonia jest krajem ceniącym sobie odmienność narodową. Swego czasu wychowała pokolenia patriotów, którzy z kolei przekazywali najważniejsze dla nich wartości dzieciom, i tak w kółko. Myślę, że patriotyzmu osiadłego głęboko w umysłach Japończyków nie da się już tak zwyczajnie wypielić.
Eeee... Wytłumacz mi proszę, co ma piernik do wiatraka? OK, ja rozumiem, japoński patrotyzm, lata izolacji itp., ale nie widzę zwiazku z tym, dlaczego to miałoby wpływac na taką, a nie inną znajomość języka obcego wśród japończyków :P.

SHIN - 2007-09-29, 16:58

Co innego napisy, nie ma wątpliwości, że lepiej znać parę znaków, żeby przynajmniej wiedzieć gdzie się jest i co się ma na talerzu xD.



Jasne napewno przeczytasz cos znajac jak to ujolas pare "znakow" zwlaszcza, ze pisownia japonska sklada sie z trzech alfabetow katakany, hiragany i kanji, dopiero znajac te alfabety oczytasz sie

Valka - 2007-09-29, 17:25

Jasne napewno przeczytasz cos znajac jak to ujoles pare "znakow" zwlaszcza, ze pisownia japonska sklada sie z trzech alfabetow katakany, hiragany i kanji, dopiero znajac te alfabety oczytasz sie


Słońce, nie musisz mnie o tym informowac, bo doskonale o tym wiem.

SHIN - 2007-09-29, 17:35

To najpierw polec do Tokyo, poznaj tam zyjacych japonczykow, a pozniej pisz o nich.
Choc w sumie bedziesz miala sie napewno trudno dogadac z nimi, bo wszystko zalezy od nastawienia czlowieka czyli rozmowcy - i na tym punkcie japonczycy sa wyczuleni bo nie chce im sie meczyc, a widzac jakim tonem piszesz czyli pesymistycznym bedzie ci ciezko.
Buduje sie osobowosc po to zeby sie nia przebijac.

Valka - 2007-09-29, 17:44

To najpierw polec do Tokyo, poznaj tam zyjacych japonczykow, a pozniej pisz o nich.


Z chęcią tam polecę, ale niestety chwilowo nie mam za co, może jakiś sponsoring? :3 W ramach studiów kulturoznawczych xD

SHIN - 2007-09-29, 17:49

Ja??? Pesymistycznym tonem??? OMG xDDDD. Chyba w życiu nikt mnie tak mylnie nie ocenił, jak Ty w tej chwili .



No to jest to ton zbyt optymistyczny?
Naucze sie pare znakow, bede umiala czytac.
A jak bede z nimi rozmawiac po angielsku to nie wpadna japonczycy w kompleksy, ze mowie od nich bardziej poprawnie po japonsku?
Oto co napisalas, wiec tak pomylilem sie to nie jest pesymizm, to jest zbyt wielki optymizm!

Valka - 2007-09-29, 21:20

Mam dziwne wrażenie, że uważasz mnie za jakiegoś tumana, który o Japonii wie tylko tyle, że istnieje, a próbuje zgrywać mądralę >.>

Hm, niestety mylisz się, nawet nie wiesz jak bardzo. Ale to temat na inną okazję, ewentualnie na priv.

Może nie byłam w Tokio, ale to nie znaczy, że ktoś, kto tam nie był, jest "gorszy" (od Ciebie?), wie mniej, albo zwyczajnie głupszy i nie ma prawa głosu. Bo tak zabrzmiała TWOJA wypowiedź ("To najpierw polec do Tokyo, poznaj tam zyjacych japonczykow, a pozniej pisz o nich."). Zanim zaczniesz w ten sposób kogoś oceniać i pisać, zwyczajnie pomyśl, albo zapytaj, ok? Wiedz, że nie zawsze trzeba, a czasami nie ma takiej fizycznej możliwości, żeby poznać tak odległe miejsce. Ale do czasu, gdy taka możliwość się pojawi, można sobie inaczej radzić. Zresztą nawet ktoś, kto tam był może wynieść z podróży mylne wnioski, skąd wiesz, że Twoje są dobre? (w każdym razie te, w których piszesz o mnie są zupełnie złe xDDDDD)

SHIN - 2007-09-29, 21:42

Sama napisalas pelno bzdur, jak to, ze jak sie czlowiek nauczy paru znakow bedzie umial czytac.
Jak lepiej jak bedzie mowil po angielsku by nie wprowadzac w kompleksy japonczykow swoim lepszym japonskim... wroc do swoich postow, czytnij je sobie

Ja poprostu nie mam pytan... a mysle, ze wypowiadac sie o japonczykach nie znajac ich, jest takie samo, jak mowiac, ze playstation jest fajne ale sie nigdy na nim nie gralo

Jezeli chodzi o priv to nie mam czasu by sie sprzeczac? o kwestie oczywiste

Valka - 2007-09-29, 22:17

Twój powyższy post jest festiwalem spowodowanym błędnym czytaniem ze zrozumieniem i złą interpretacja tekstu... Albo w ogóle niedokładnie czytasz, to co piszę. Zacznijmy od początku:

Sama napisalas pelno bzdur, jak to, ze jak sie czlowiek nauczy paru znakow bedzie umial czytac.


Napisałam: "Co innego napisy, nie ma wątpliwości, że lepiej znać parę znaków, żeby przynajmniej wiedzieć gdzie się jest i co się ma na talerzu xD."
NIE napisałam, że od razu po paru znakach umie się czytać. Chodziło mi o to, że znajomość pisowni niektórych zwrotów pomaga, nawet bez dokładnej znajomości całego japońskiego, przecież nie każdy, kto tam jedzie go zna perfect, prawda?
Za to Ty najwyraźniej nie potrafisz czytać nawet po polsku.

Jak lepiej jak bedzie mowil po angielsku by nie wprowadzac w kompleksy japonczykow swoim lepszym japonskim...


Nadinterpretujesz. Chodzilo o to, że dla Japończyków gaijin mówiący po japońsku nie jest czymś, co spotyka się na co dzień, zwłaszcza, że Japończycy są raczej przyzwyczajeni do gaijinów mówiących po angielsku i niektórzy po prostu reagują... strachem.
To jest potwierdzone przez paru japonistów, którzy spędzili tam spory kawałek życia, jak znajomego, który mieszkał tam przez 10 lat. Nie mam powodu, żeby im nie wierzyć.

wroc do swoich postow, czytnij je sobie


Tobie proponuję to samo.

Ja poprostu nie mam pytan... a mysle, ze wypowiadac sie o japonczykach nie znajac ich, jest takie samo, jak mowiac, ze playstaion jest fajne ale sie nigdy na nim nie gralo


I tutaj też najwyraźniej nie doczytałeś mojego posta do końca. Napisałam: "Nie sądze, żebym miała aż takie doświadczenie [w kontaktach z Japończykami], jakie sugerujesz, że Ty możesz mieć...", ale nie napisałam, ze go NIE MAM, co jest w dalszej części ("W każdym razie, owszem, rozmawiałam z nimi, jak również z osobami, które wiele lat mieszkały w Japonii. ").

Jezeli chodzi o priv to nie mam czasu by sie sprzeczac? o kwestie oczywiste


Jesli masz na myśli to, że nadinterpretujesz, źle interpretujesz, nie potrafisz czytac ze zrozumieniem, albo nie doczytujesz postów do końca, to jasne i oczywiste, ze nie ma się o co sprzeczać.

Fire - 2007-09-29, 22:20

Co innego napisy, nie ma wątpliwości, że lepiej znać parę znaków(...)


Co zreszta wydaje sie miec seans czysto przenosny, znajac DOSLOWNIE pare znakow nie mozna sie swobodnie komunikowac [a przynajmniej ja nie slyszalem o takich przypadkach]

SHIN - 2007-09-29, 22:23

Wiec uznajesz, ze mam wieksze doswiadczenie w tym temacie, ale dalej zamiast sie posluchac miotasz sie na wszystkie strony nie rozumiem twojej osoby, juz mi sie odechcialo pisac.

Hey Fire, a ja znam takie przypadki i wiem, ze jak sie nie umie japonskiego perfekt to dobrze jest zaczac chociaz rozmowe np. mowiac genki ka? lub ohayo, a potem przejsc do angielskiego.
To jest mile odbierane przez japonczykow

Co do ciebie Valka to nick do ciebie pasuje, a i moich postow tez nie rozumiesz (napisze jasniej) bo ja juz nie mam ochoty z toba rozmawiac co zaznaczylem wczesniej wiec po co kontynujesz?
Po drugie sama rozpoczelas ta dyskusje w bardzo smieszny sposob poprawiajac adereide

Valka - 2007-09-29, 22:38

Wiec uznajesz, ze mam wieksze doswiadczenie w tym temacie, ale dalej zamiast sie posluchac miotasz sie na wszystkie strony nie rozumiem twojej osoby, juz mi sie odechcialo pisac


Zalezy, co masz na myśli mówiąc "doświadczenie". Byłeś w Japonii? Brawo, w tym względzie jesteś lepszy, ale samo "bycie" nie wystarcza, bo jeśli chodzi o wyciąganie wniosków z obserwacji, to raczej kiepsko. Zwłaszcza, że nawet czytanie prostego postu sprawia Ci problem.
Po drugie, wcale się nie miotam, tylko udowadniam, że nie masz racji oceniając mnie taki sposónb, w jaki to zrobiłeś, czyli obrażaniem. Jeśli to jest Twój sposób na dyskusje, to rzeczywiście, nie masz o czym pisać.

Boomerek - 2007-09-30, 11:29

hmm.. Japonia .. ,kraj kwitnącej wiśni .. aż kusi by kiedyś tam pojechać ..
w ogóle .. tak myślę czy na studia nie wybrać sie do Japonii .. pięknie by Było
A co do tego co tam lubię?
Praktycznie wsio .. Szkoła,Mundurki[nie to co polska ] jedzenie Historia.. Sposób Życia .. ahh Fascynujące
Tylko niestety.. Kłania sie J.angielski ew. Japoński

Forys - 2007-10-12, 21:51

Tam jakby nie patrzec, to duzo japonek jest ;P (uwazam ze japonki sa sexy :D)
No i latwo mangi dostac :P


joo...zgadzam się xD
nie no ja bym chciał po prostu...coś mnie ciągnie i tyle.I na stałe albo coś w tym guście

Seth - 2007-10-17, 11:19

heh .. gadka gadką .. a kto by się zaaklimatyzował w Japonii ?? To jest najważniejsza rzecz jaka powinna być na pierwszym planie .. można wiedzieć dużo o kulturze , można znać Japoński lecz co z tego jak coś w głowie mówi "że mi tu nie odpowiada"
Brał to kiedyś ktoś pod uwagę ??

Nimrodel - 2007-10-17, 12:11

Ni, poniewaz Japonczycy sa ogolnie, mili i pozytywnie nastawieni, wiec nie wydaje mi sie to porlemem. Co innego przyzyczajenie sie do niektorych np. zwyczajow kulturowych, napewno sa takie, ktore indywidualnej osobie nie spodobaly by sie.
ZedeKiaH - 2008-03-10, 18:08

Coż....Japonia mnie fascynuje, czytam więc różne rzeczy na jej temat, regularnie odwiedzam blogi polaków tak mieszkających.Będąc tu w polsce, stwierdzam, że z krajów najbardziej mi znanych, Japonia jest tym w którym najlepiej bym się czuła. Podoba mi się mentalność( choc z paroma uwagami), kultura, pogoda, jedzenie itp. Dlatego więc napewno chciałabym tam pojechać,ale czy zostawać na stałe to nie mam pojęcia.musiałabym trochę tam posiedzieć,aby mi otoczenie spowszedniało, i wtedy stwierdzić czy tak mi sie podoba i czy jest wygodnie.Podejrzewam, że najwiekszym problemem byłby język oraz statut gaijina.
Fatum - 2008-03-11, 14:05

Chciałabym pojechać i jeżeli by mi się spodobało, to może i mogłabym zostać... przez jakiś czas. Polska nie jest taka zła ^.^
nuna - 2008-03-21, 20:14

Pojechać tak, pomieszkać tak, na stałe nie.
Jednak jestem zbyt przywiązana do swoich.
Chociaż najlepiej byłoby pół roku żyć w Polsce, pół w Japonii. Jak Persefona XD
I jeździć tak jako naukowiec jak już coś.

Nuriko - 2008-03-29, 20:42

To dość trudne pytanie, napewno nikt nie odpowie na nie w 100% dopóki sam tego kraju nie odwiedzi ;). Ja (tak samo jak Boomerek) zastanawiam się nad studiami w Japonii. Mam możliwość studiowania za granicą, a że jestem osobą lubiącą nowe doświadczenia, chcę wykorzystać tę szansę. Czasem jednak (jak każdą osobę stającą przed takim wyborem) dopadają mnie czarne myśli, niepokój, niepewność. Co jeśli nie zostanę zaakceptowana w gronie japońskich studentów? Jeżeli będę cały czas sama? W pewnym momencie tylko zainteresowanie M&A nie starcza by pozostać w takim kraju. Mam też wątpliwości co do mentalności Japończyków, kilku 'narodowych cech' które posiadają. Jestem osobą bardzo wylewną, jeżeli mam zły humor od razu to po mnie widać, nie potrafię udawać że wszystko jest 'ok' jak tak nie jest - 'Oni' są znani z opanowania i chowania emocji pod uprzejmym uśmiechem. Nie jestem również przekonana do pozycji kobiet w tym kraju, mimo wszystko 'Płeć Piękna' ma tam 'niższy status'. Nie dość że jestem z innego kraju, to jeszcze kobieta ;) Nie chciałabym być traktowana gorzej, tylko dlatego że 'mam coś innego' niż panowie ;P

Mam świadomość że niektóre rzeczy to mocno nagięte stereotypy, coś w stylu 'Polak to pijak i złodziej, Włoch brudas i obżartuch'

Choć mój post jest raczej pesymistyczny, to naprawdę zależy mi na tym, a moja wypowiedź była raczej wyrzuceniem z siebie wątpliwości dotyczących tego wyjazdu ^^

Ps. Przepraszam też za długość tej wypowiedzi ^^'

Fire - 2008-03-29, 22:13



Ps. Przepraszam też za długość tej wypowiedzi ^^'



Ty powazna jestes? Reke bym se dal uciac zeby na tym forum wszyscy pisali takie posty, w miejsce spamu ;p

Valka - 2008-03-30, 19:28

To dość trudne pytanie, napewno nikt nie odpowie na nie w 100% dopóki sam tego kraju nie odwiedzi ;). Ja (tak samo jak Boomerek) zastanawiam się nad studiami w Japonii. Mam możliwość studiowania za granicą, a że jestem osobą lubiącą nowe doświadczenia, chcę wykorzystać tę szansę. Czasem jednak (jak każdą osobę stającą przed takim wyborem) dopadają mnie czarne myśli, niepokój, niepewność. Co jeśli nie zostanę zaakceptowana w gronie japońskich studentów? Jeżeli będę cały czas sama? W pewnym momencie tylko zainteresowanie M&A nie starcza by pozostać w takim kraju. Mam też wątpliwości co do mentalności Japończyków, kilku 'narodowych cech' które posiadają. Jestem osobą bardzo wylewną, jeżeli mam zły humor od razu to po mnie widać, nie potrafię udawać że wszystko jest 'ok' jak tak nie jest - 'Oni' są znani z opanowania i chowania emocji pod uprzejmym uśmiechem. Nie jestem również przekonana do pozycji kobiet w tym kraju, mimo wszystko 'Płeć Piękna' ma tam 'niższy status'. Nie dość że jestem z innego kraju, to jeszcze kobieta ;) Nie chciałabym być traktowana gorzej, tylko dlatego że 'mam coś innego' niż panowie ;P

Mam świadomość że niektóre rzeczy to mocno nagięte stereotypy, coś w stylu 'Polak to pijak i złodziej, Włoch brudas i obżartuch'

Choć mój post jest raczej pesymistyczny, to naprawdę zależy mi na tym, a moja wypowiedź była raczej wyrzuceniem z siebie wątpliwości dotyczących tego wyjazdu ^^

Ps. Przepraszam też za długość tej wypowiedzi ^^'


Przede wszystkim: bądź sobą. Nie ma nic gorszego jak kierowanie się stereotypami. Każdy jest przede wszystkim człowiekiem, owszem, każdy ma swoje "zboczenia" w tym odchyły zależne od półkuli, na której żyje, ale bez przesadyzmu. Co prawda nie byłam w Japonii, więc jakiś upierdliwy człeczyna mógłby się czepić, że ośmielam się wypowiadać na ten temat, ale z wielu opowiadań Krewnych i Znajomych Królika wiem, że nie trzeba się bać "bo Japończycy są tacy i tacy, a my jesteśmy inni". Trzeba być sobą i oni z pewnością to zrozumieją, zwłaszcza jeśli chodzi o gajdzinów .

WooshaQ - 2008-05-10, 13:22

...bezpieczniej dla nas, jeśli opanujemy przynajmniej w komunikacyjnym stopniu japoński przed wyjazdem do Kraju Kwitnącej Wiśni.


Gdyby nie romanji to los gajina bylby naprawde trudny niemniej kazda stacja jest ladnie opisana i samo podruzowanie po japonii jest stosunkowo bezproblemowe, w takich shinkansenach to co staje slychac angielskojezyczny komunikat, w autobusach rowniez. Metro ma swoj system wyswietlaczy ktory pokazuje kilka kolejnych stacji (rowniez w romanji) wiec jak sie juz wsiadzie do odpowiedniego pociagu / autobusu etc. to nie ma mowy by zabladzic... Problemem jest za to zlokalizowanie wlasciwego pociagu, niektore stacje maja tylko takowe po japonsku i w rezultacie nie wiesz do ktorej linii wsiac / jaki bilet kupic. Nie mowiac juz ze sam system kumunikacji podziemnej wydal mi sie nieco skomplikowany (przesiadki...) niemniej dementuje fakt iz bez znajomosci japonskiego bedzie nam jakos super trudno.

Inna sprawa to kupowanie, a raczej zamawianie, bo o ile w sklepach podchodzisz z towarem do kasy i sobie przeczytasz ile masz do zaplacenia na wyswietlaczu to tak chcac zjesc w barach mialem nie maly problem, stolowalem sie jedynie w barach z menu obrazkowym niemniej tez jakos przezylem :D

Jesli o samo zycie to tez kiedys myslalem ze jak cudownie byloby sobie ogladac te spadajace wisnie co roku mieszkajac w Japonii... niemniej czasu sie zmienilu, doroslem i zaczalem zauwazac pewne rzeczy. Coz jestem polakiem, buntownikiem, leniem... Mam (i pewnie nie tylko ja) inny poglad na zycie co nasi skosnoocy bracia, no bo ktory z was jest w stanie poswiecic sie bezustannej pracy (no moze bez przesady, niemniej japonczycy pracuja duzo ciezej niz polacy). Ja chce pracowac zeby zyc a nie zyc zeby pracowac! A wy? Zreszta bycie gaijinem na wyspach to tez nie lada wyzwanie, trzeba miec kupe kasy na start. Nie mowiac juz o znajomosci jezyka / kultury etc. Niemniej bez wzgledu na to ile tam pozyjesz zawsze bedziesz tylko gaijinem, ktorego japonczycy postrzegaja za osobe nieprzystosowana do ich stylu zycia, no i maja racje.

Buszujac ostatnio na wykopietrafilem na pewien takst o japonii ktorego kawalek moze tutaj przytocze:
Kiedy tam mieszkałam, życie było planowane i organizowane bardzo szczegółowo i dokładnie, teraz wszystko jest jeszcze bardziej perfekcyjne. Trudno w to uwierzyć, ale kiedy zapytałam koleżankę, o której będę miała pociąg i jak najłatwiej dojechać z przesiadką do określonego miejsca, ona włączyła komputer i po kilku sekundach otrzymałam informacje dotyczące całej mojej drogi na dworzec, odjazdów pociągów, dogodnych przesiadek i czasu trwania podróży. Wszystko było rozplanowane co do minuty, bo Japończycy cenią czas i nie tracą go bez potrzeby. Zaskoczyło mnie to, bo byłam przyzwyczajona do tego, że w Polsce wychodzę na dworzec i czekam spokojnie na pociąg podmiejski, a jeśli się spóźnię na jeden, to za pół godziny mam drugi. W Japonii pół godziny to ocean czasu, nie można go przepuścić przez palce. Czas mierzony jest tam w sekundach.


Japonia to niezaprzeczalnie fenomenalnie ciekawy kraj i bardzo ciesze sie z faktu ze go odwiedzilem ale jako turysta bo wiem jedno do mieszkania to ja sie tam nie nadaje i wy raczej tez...

SHIN - 2008-07-22, 21:06

co do pracowitosci japonczykow, to uwazam, ze na wszystko w zyciu co lepsze trzeba tym ciezej zapracowac. ja od szczeniaka ciezko pracuje na swoje. wiec uwazam ze pracowitosc jest bardzo wazna bo dzieki niej np. chodze ubrany w ciuchy najdrozszych projektantow mody a i juz mam kupiony bilet i rezerwacje zrobiona w jednym z lepszych hotelow w tokyo. ciezka praca wynagradza.
Fuu - 2008-07-23, 18:43

Ja bym chciała zamieszkać! :)
Fajne tradycje, zwyczaje i w ogóle. Heh co tu dużo mówić ;DD

Michiru - 2008-07-23, 18:59

wiec uwazam ze pracowitosc jest bardzo wazna bo dzieki niej np. chodze ubrany w ciuchy najdrozszych projektantow mody a i juz mam kupiony bilet i rezerwacje zrobiona w jednym z lepszych hotelow w tokyo. ciezka praca wynagradza.



to kwestia tego co dla kogo jest priorytetem. Ja np zdecydowanie wolę pracować 5h dziennie za mniej kasy i kupować ciuchy na targu ale mieć więcej czasu dla przyjaciółki, gry na gitarze, oglądaniu anime itd itp. Co kto tam lubi :)
A zamieszkać na stałe chyba bym nie chciała. W niektórych aspektach Japończycy są zbyt sztywni ;)

naku - 2008-07-24, 03:11

No wiesz, mój znajomy miał takie przygody, że nawet rozmawiajac czysto po japońsku Japończycy traktowali go jak, używajac Twojego określenia, "gupiego gaijina", tylko dlatego, ze miał bardziej niebieskie oczy od nich i chociaż słyszeli czysty japoński uciekali w popłochu z niemrawym "I don't speak English" :P.

może to jego japonski nie był aż taki czysty ;]

co do tematu. fajnie by było się tam urodzić, ale skoro mi się to nie zdażyło to raczej odpada. przeprowadzanie sie nawet po polsce jest kompletnie nie na moje nerwy, nie mówiąc już o imigracji. no ale gdybym nie miała tego problemu, to mogłabym spróbować a czy bym została zależy tylko od tego jak bym sie dogadywała z ludźmi tamże :P (zakładając, że wyuczyłabym się języka w jakimś znośnym stopniu)

jabol - 2008-07-24, 23:59

co do pracowitosci japonczykow, to uwazam, ze na wszystko w zyciu co lepsze trzeba tym ciezej zapracowac. ja od szczeniaka ciezko pracuje na swoje. wiec uwazam ze pracowitosc jest bardzo wazna bo dzieki niej np. chodze ubrany w ciuchy najdrozszych projektantow mody a i juz mam kupiony bilet i rezerwacje zrobiona w jednym z lepszych hotelow w tokyo. ciezka praca wynagradza.



Najlepiej to sie wylansować takimi gadkami =_=

Czy chciałbym zamiekszać ?
Jakbym znał język to owszem :)

SHIN - 2008-07-25, 21:48

lansowanie?! yo jabol nie wkurzaj mnie bo mam dzis urodziny i wypilem duzo whiskey. patrz chodzi o to ze pisze o tym ze ciezka praca mozna spelnic swoje marzenia ot co.

jezeli mowa o ciezkiej pracy to polecam ogladnac pv kanye west stronger ktorego zrobili japonczycy bazujac na anime akira a slowa ida tak:
work it, make it, do it. make us harder, beter, faster, STRONGER!
work it harder make it beter, do it faster make us stronger, more than ever, hour after hour work is never over

A ja Ci powiem tak: work smart, not hard. ;p - Kjub

Fire - 2008-07-25, 22:58

A ja polecam zapoznac sie z tworczoscia Daft Punk...
I dajcie spokoj z lansem i wycieczkami osobistymi, nie do tego sluzy forum

SHIN - 2008-07-26, 02:46

fire moglbys mi wyjasnic co znaczy "lansowanie"? czy to oznacza przykladowo to ze jak jakas osoba jest lepiej ubrana to sie lansuje w oczach tej osoby gorzej ubranej? czyli lansowanie kogos oznacza zazdrosc drugiej osoby huh?

poza tym jak mozna ci dac spokoj jak forum chyba sluzy do rozmowy. i tak mysle ze masz duzo spokoju bo na tym forum praktycznie nikogo nie ma. a ty takim postem jaki napisales teraz to jeszcze ludzi odganiasz.

Fire - 2008-07-26, 10:21

Stary, nikogo nie obchodzi to jak sie ubierasz i ile masz pieniazkow, jak chcesz, zeby ci ktos w zwiazku z tym zaklaskal to znajdz forum o j-fashion.

Tak, forum sluzy do rozmowy, a zeby te rozmowe ulatwic podzielone zostalo na watki dedykowane konkretnym tematom - to nie jest temat o ciuszkach, ciezkiej pracy, tolerancji alkoholowej i cholera wie czym jeszcze. Widze w jaki sposob owa 'rozmowa' zaczela sie rozwijac, wiec koncze ja , zeby burdel sie nie zrobil.

I przykro mi, ze odstraszam ludzi pilnowaniem [wzglednego] porzadku, ale z internetu tez trzeba wiedziec jak korzystac

Koniec tematu

Fuu - 2008-07-26, 18:32

Jabol, to chyba pomyłka, bo ja nie pisałam o pracowitości Japończyków i w ogóle.. nie rozpisywałam się ;p
jabol - 2008-07-27, 00:23

A to forum tak ma niestety ^^ ale już przerobiłem ;p
zeko - 2008-08-30, 02:57

Ja zaczynam naukę japońskiego i w przyszłości zamierzam studiować w Japonii, robotykę albo mechatronikę.
Alisasi - 2008-09-28, 10:46

Jednym z moich największych marzeń jest zamieszkanie niedaleko morza w Japonii. Wiecie, wlasny domek i tak dalej :)
Myslalam najpierw o wymianie studenckiej na studiach i tak dalej ale nie wiem jakie są tego koszta... ;)

hane_kuriboh - 2008-11-12, 17:34

bo bym miał duel disk i jap karty ygo ^^ i mang i anime od groma ^^
Lucid Atray - 2008-11-12, 21:03

"miał"? a nie miała? jak wskazuje po znaczku płci? Jeśli chodzi o Japonię to tylko na wakacje mieszkać zdecydowanie nie
hane_kuriboh - 2008-11-13, 13:21

ojej nie zauważyłam ,ale to nawet spoko kuriboh to chłopiec
Fu-ki - 2009-03-30, 14:05

zamieszkac?
raczej nie... nie podoba mi sie zabardzo styl zycia :(
Ale pojechac na wakacje, na troche? TAAAAAAK !!!
Niestety ograniczaja mnie, jak i wielu innych pieniadze... :(

Shizumu - 2009-03-30, 16:32

Mieszkać tam na stałe bym nie chciał. Ale raz do roku na miesiąc czy dwa, lub kilka razy częściej to chętnie bym tam wpadał :) Mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda.
Kanashisa - 2009-03-30, 20:30

Ja bym chciała pojechać tam, sprawdzić jak w praktyce tam się ma co się o Japonii mówi, ale żeby mieszkać... Nie bardzo.
Jak będę miała kasę żeby zainwestować to sobie zrobię wycieczkę do Japonii :)

Etanel - 2009-04-01, 21:25

Jeżeli byłbym artystą to i czemu nie :P
Teraz tylko zostać artystą...

Valka - 2009-04-01, 22:23

A co ma za przeproszeniem piernik do wiatraka? oO'
Etanel - 2009-04-01, 23:02

Bo wtedy (jeśli masz szczęście) masz pieniądze i możesz żyć względnie spokojnie i w swoim tempie.
Valka - 2009-04-01, 23:33

"Zawód" artysty (o ile tu w ogóle można mówić o "zawodzie") raczej nie jest zbyt dochodowy, ani pewny, a już na pewno nie jest sposobem na zarabnianie i dogodne życie w Japonii (ani własciwie nigdzie na swiecie).
aqua15 - 2009-04-02, 12:24

Jak np. Pan Kishimoto nie? On dla przykładu miał szczęście to i teraz ma kasę. Choć z niego artysta jak ze mnie mechanik samochodowy

Co do tematu: Żeby mieszkać tam na stałe - hmm, no nie wiem...
Żeby jeździć se tam od czasu do czasu - taaaaaaak Tylko skąd bym kase na takie coś wzięła?

Valka - 2009-04-02, 21:12

A ile w samej Japonii jest takich "Kishimotów", których nikt nie odkrył i mimo wielkiego talentu klepią biedę, albo kończą jako salarymanie, bo nic innego nie da im kasy na życie? Niektórzy mają jakieś dziwne przekonanie, że jak pojada do Japonii, a jeszcze potrafią parę pseudomangowych kresek postawić to od razu cała Japonia padnie im do stóp . Nie samą mangą Japonia stoi! Zresztą znam sporo osób, które pojechaly tam mimo, że nie miały nic wspólnego wcześniej z Japonią (np. na studiach), ani tym bardziej z mangą. Zresztą zauważyła ciekawą prawidłowość, że większość tych zagorzaył mangowców kreujących się na znawców Japonii odpada na studiach japonistycznych najwcześniej xDDD. Ale to już taka uwaga na marginesie :P.
Etanel - 2009-04-02, 23:41

Na szczęście jestem gitarzystą xD
Mi tylko chodziło o to że jak będę mógł żyć jakoś dostatnio w miarę i na moje możliwości to czemu nie akurat w Japonii

aqua15 - 2009-04-03, 19:46

A ile w samej Japonii jest takich "Kishimotów", których nikt nie odkrył i mimo wielkiego talentu klepią biedę



Valka - 2009-04-03, 22:42

Z całym szacunkiem, ale prędzej krowy zaczną latać niż kogoś (może jeszcze z Was? xD) trafi porównywalne "szczęscie" :P.
aqua15 - 2009-04-03, 23:30

To wiem XD
Klonoa - 2009-04-04, 13:25

Mieszkać w Japonii? Ależ oczywiście bym chciał :D na taką wycieczkę do Japanii to było by mnie stać raz na 9 lat zapewne więc wolałbym tam już mieszkać :P
Silvera - 2009-04-05, 20:59

Mieszkać na stałe w Japonii to bym nie chciała. W Tokio nie wytrzymałabym dłużej niż 2 miesiące, w Kioto lub Osace pewnie byłoby niewiele lepiej. Do Japonii marzy mi się antropologiczna "wycieczka". Odwiedzenie znajomej Japonki, gadanie z ludźmi (by podszkolić swój japoński i nie tylko), odwiedzanie co ciekawszych miejsc (czemu od razu myślę o Host Clubach? xd joke), może udałoby mi się załapać na jakiś koncert ulubionego artysty lub zespołu j-rockowego. Mam w planach, by po swoich studiach napisać książkę, która obalić stereotypy i mity zasiane przez Ruth Benedict (musiałam przeczytać jej całą "Chryzantemę i Miecz", zło -_-). Jednak mieszkanie i praca w Japonii na stałe? Nie, podziękuję, nie dla mnie.
Valka - 2009-04-05, 21:15

Ruth Benedict to mały pikuś, najgorsze jazdy ma Joanna Bator!
Silvera - 2009-04-05, 21:48

Z Joanną Bator (nota bene, mam z nią zajęcia z kulturoznawstwa, w ogóle bym nie powiedziała, że to ta sama osoba, która napisała "Japoński Wachlarz") się nie zgadzam w paru kwestiach, ale to chyba nie byłaby dyskusja na ten temat ;) Na obronę pani Bator powiem tyle, że badania przeprowadzała bardzo rzetelne i nie mijała się z prawdą, jedynie wnioski miała mocno naciągane, ale przynajmniej jej książka nie jest tak obrzydliwie propagandowa jak u Benedict.
Żeby nie był to zbytni offtop to powiem, że kwestia zgodzenia się lub nie z opiniami obu pań, jest jednym z powodów dla których planuję wyjazd do Japonii. Oczywiście najgorsze są koszta. A że w Tokio ziemie są drogie, to pewnie i z miejscem pobytu może być niełatwo.

Valka - 2009-04-05, 22:14

Z całym szacunkiem do pani Bator, ale jak ktoś na jej poziomie serwuje mi przeinaczone fakty historyczne żeby pasowały do jej widzimisię to te rzetelne badania tracą absolutnie na wiarygodności, a osoba pani Bator traci kompletnie w moich oczach. Już wolę Ruth Benedict - ona pisała książkę NIE BĘDĄC nigdy w Japonii, poza tym to było w czasie wojny, więc jak ma nie być propagandowe? Zresztą dobry badacz potrafi oddzielić propagandę od istotnych informacji i je wykorzystać, myślę, że tak należy odczytywać jej ksiażkę, a nie ślepo wierzyć stereotypom. A pani Bator w żadnych propagandowych czasach nie żyje, a szerzy czasem takie bzdury o Japonii, że tylko się pochlastac tępą kataną.
GwenHazel - 2009-04-11, 11:27

A ja chcę do Japonii na zakupy XD

[ Dodano: 2009-04-15, 13:49 ]

Gokufan - 2009-05-16, 17:05

Odwiedzić, na parę miesięcy jak najbardziej, ale mieszkać NIE. Ja mam zakorzeniony głęboki patriotyzm, kocham Polskę, naszą kulturę i historię i nie chcę opuszczać naszego kraju. Poza tym mam wrażenie, że niektórzy tutaj chyba nie zdają sobie sprawy że tam wcale nie jest tak kolorowo. Koszmarne szkoły, problemy demograficzne, gospodarcze (Tak!), itp. Poza tym z angielskim to se możecie tam jechać, ale się zawiedziecie :) Japonia to nie jest to co widzicie w anime i mangach.

I tak Polska jest najlepsza :)

Shizuka_1992 - 2009-05-17, 21:35

Zgadzam się z tobą Gokufan. Sama nie wiem czy wytrzymałabym tam sama przez kilka lat. No może, gdybym mieszkała tak z kilkoma znajomymi. W końcu, w grupie zawsze raźniej Ale na stałe to raczej nie. Odmienna kultura, język i zwyczaje. Wątpię, żebym mogła się tego wszystkiego nauczyć. Chociaż nie mówię, że nie można spróbować.
W przyszłości (jak zapewne większość forumowiczów) chciałabym pojechać i zwiedzić Japonię, a także poznać ich obyczaje i styl życia.
Rodzaje sztuk walki w Japonii
"Torii" i inne magazyny o Japonii
Muzyka z Japonii - gdzie kupić?
Czy Japonii można nie lubić???
  • zyczenia;na;urodziny;szymborska
  • idz do podstrony 513
  • numer 824
  • film dokumentalny mali zlodzieje czyli o
  • zjecia psow
  • Przegląd wiadomości z for internetowych | Indeks